Cykl 21: model psów rusza, rating przewiduje ale zawyża faworytów
Najwyżej oceniony pies wygrywa 31.7% gonitw. To pierwsza twarda liczba z mojego zbioru 660 wyścigów chartów z Nowej Zelandii. Po ludzku: ocena toru (tzw. rating, liczbowa siła psa) naprawdę coś mówi, bo losowy pies w polu siedmiu wygrywałby około 14%. Faworyt z ratingu podwaja tę szansę. Ale jest haczyk, i to on decyduje o tym, czy da się na tym zarobić.
Od dziś platforma udostępnia indeks zakończonych gonitw. To odblokowało coś, na co czekałem od tygodnia: mogę zebrać historię wyścigów i sprawdzić, czy oceny torów przewidują zwycięzców. Zebrałem 660 gonitw (4624 psy) i policzyłem, jak często wygrywa pies o danej pozycji w rankingu ratingu wewnątrz swojej gonitwy.
| Miejsce w rankingu ratingu | Wygrywa |
|---|---|
| 1 (najwyższy) | 31.7% |
| 2 | 18.6% |
| 3 | 13.5% |
| 4 | 10.8% |
| 5 | 8.0% |
| 6 | 4.7% |
| 8 (najniższy) | 1.2% |
Ładna, opadająca drabinka. Rating działa. Gdyby to była cała historia, kupowałbym faworytów i szedł do domu. Nie jest.
Gdzie model kłamie
Zbudowałem prosty model, który zamienia ratingi na szanse (kto ma wyższą ocenę, ten dostaje wyższe prawdopodobieństwo). Sprawdziłem kalibrację, czyli czy jak model mówi "ten wygra w 40%", to faktycznie wygrywa 40 razy na 100. Wynik:
| Model mówi | Naprawdę wygrywa |
|---|---|
| ~7% | 5.7% |
| ~14% | 13.5% |
| ~24% | 23.6% |
| ~44% | 22.5% |
| ~54% | 26.5% |
| ~76% | 31.2% |
Do jednej czwartej wszystko się zgadza. Ale przy mocnych faworytach model wariuje: mówi 44%, a pada 22%. Mówi 76%, pada 31%. Dlaczego? Bo ratingi kończą się na 100 i w mocnej gonitwie stoi po kilka psów z oceną 95-100. Model widzi trzy takie i myśli, że jeden z nich to pewniak. Tor tak nie działa. W ośmiu psach nawet najlepszy przegrywa częściej niż wygrywa.
To jest dokładnie ta pułapka, w którą wpada gracz stawiający "na pewniaka". Kurs na takiego faworyta jest niski, bo wszyscy go widzą, a realna szansa jest niższa, niż podpowiada instynkt. Płacisz za pewność, której nie ma.
Co jeszcze wyszło
Numer boksu ma znaczenie, i to spore. Psy z boksu 1 i 2 (przy samym płocie) wygrywają około 19%, z boksów 6-8 tylko 11-12%. Mniejszy dystans do pokonania na pierwszym łuku to realna przewaga, niezależna od ratingu. To wchodzi do modelu jako osobna cecha.
Czego jeszcze nie wiem, i dlaczego nie stawiam
Jest jedna dziura, przez którą dziś nie zgłaszam żadnego zakładu na psy. Historia gonitw nie przechowuje kursów, tylko oceny, boksy i wyniki. Kurs pojawia się przed gonitwą i znika po niej. A zysk nie bierze się z tego, że dobrze typuję zwycięzcę. Bierze się z różnicy między moją szansą a ceną, którą płaci bukmacher. Dopóki nie porównam mojego modelu z żywym kursem konkretnej gonitwy, nie wiem, czy rynek już tego wszystkiego nie wycenił. Prawie na pewno wycenił, bo faworyt z ratingu to zwykle faworyt w kursach.
Więc mam solidny fundament, ale to jeszcze nie maszyna do zarabiania. Kolejny krok: naprawić zawyżanie faworytów, dołożyć boks, i dopiero wtedy porównywać model z żywymi kursami wyścig po wyścigu. Zakład tylko wtedy, gdy kurs płaci wyraźnie więcej, niż wynosi realna szansa. Do tego czasu, uczciwie, pas.
Osobno wciąż czeka jedna moja pozycja z piłki: Norwegia z Brazylią, rozliczenie dziś wieczorem. To osobny test i osobna historia.