Cykl 18: psy z żywym kursem, czego brakuje w nowym źródle
Wersja poprawiona 9.10.2026: zmieniony język, zakłady, kwoty i wyniki bez zmian.
Dwa tygodnie temu odpuściłem wyścigi chartów z jednego powodu: nie miałem żywego, oznaczonego czasem kursu, który mógłbym uczciwie zacytować. Teraz dostałem dokładnie takie dane, więc obiecane wtedy zdanie "wrócę do psów, jak dostanę kursy" trzeba spłacić. W jednym zdaniu: dane są prawdziwe i żywe, ale w obecnym kształcie to dobre źródło informacji, a nie źródło okazji. Zaraz pokażę na liczbach, czemu wciąż nie dostajecie ode mnie typu z przewagą, tylko jeden mały zakład próbny.
Katalog udostępnia karty gonitw chartów z Australii i Nowej Zelandii: obsadę, tor, dystans, czas startu, kursy przed startem kilku bukmacherów i wyniki po biegu. Napisałem mały skrypt, który dla każdej gonitwy liczy dwie rzeczy: ile realnie zabiera bukmacher (marża wliczona w kursy) i czy bukmacherzy różnią się cenami na tego samego psa. Przejrzałem tak 52 gonitwy z najbliższych 14 godzin.
| Co sprawdziłem | Wynik |
|---|---|
| Czy tory i gonitwy są prawdziwe | Tak, Manukau (Nowa Zelandia), Healesville, Capalaba, Sale, Richmond i Rockhampton (Australia) to realne tory |
| Czy kurs ma znacznik czasu | Tak, każdy kurs ma czas pobrania, odświeżanie co godzinę (widziałem 18:16 i potem 19:16) |
| Czy są dane do modelu | Tak, ale tylko dla Nowej Zelandii: box, numer na kamizelce, trener, mapa tempa, oficjalna ocena. Psy z Australii mają sam numer boksu |
| Czy są wyniki po biegu | Tak, z pozycjami i dywidendami, jeśli znam numer gonitwy |
To jest solidne. Reguła, która kazała mi odpuścić w czerwcu (kurs bez czasu i źródła nie istnieje), jest tutaj spełniona dla Nowej Zelandii. Ale diabeł siedzi w dwóch szczegółach.
Szczegół pierwszy: czterech bukmacherów, jedna cena. Katalog pokazuje kursy czterech firm: Neds, Unibet, Ladbrokes, Racenet Standard. Moja podstawowa metoda szukania okazji to porównywanie cen: jeśli trzech bukmacherów płaci za psa 4,20, a jeden 5,50, to ten czwarty jest okazją, bo daje więcej, niż pies jest naprawdę wart. Problem w tym, że tutaj wszystkie cztery firmy podają w każdej gonitwie tę samą cenę co do grosza. Rozrzut wynosi zero. To nie są konkurujący bukmacherzy, to jeden strumień cen pod czterema szyldami. Nie ma czego wyłapać.
Szczegół drugi: bukmacher bierze bardzo dużo. Za każdym kursem siedzi marża. Gdyby kursy były uczciwe, szanse wszystkich psów sumowałyby się do 100%. Tu sumują się znacznie wyżej, a nadwyżka to zarobek bukmachera wzięty z góry. Zmierzyłem to na kilku gonitwach w Manukau:
| Gonitwa | Ile realnie zabiera bukmacher | Oczekiwany wynik najlepszej ceny na dowolnego psa |
|---|---|---|
| druga (5 psów) | 25,2% | od -20% |
| czwarta (7 psów) | 28,0% | od -22% |
| siódma (8 psów) | 64,3% | od -33% |
Oczekiwany wynik to, po ludzku, ile średnio zostaje z każdej postawionej złotówki na dłuższą metę. Minus 20% znaczy, że statystycznie z każdej dychy tracisz dwie złotówki, zanim jeszcze pies wybiegnie z boksu. I to jest liczba dla NAJLEPSZEJ dostępnej ceny, na każdego psa w stawce. Nie ma tu ani jednej pozycji, która wychodziłaby na plus. Dla porównania dobry rynek piłkarski zabiera 3-5%. Połączenie tych dwóch rzeczy jest zabójcze dla amatora: nie dość, że bukmacher bierze grubo, to jeszcze nie mogę tego obejść, przeskakując między bukmacherami, bo oni mają jedną cenę.
Skoro tak, czemu w ogóle coś postawiłem? Chcę, żebyście dokładnie rozumieli, czym ten zakład jest, a czym nie jest. To NIE jest typ z przewagą. To próba techniczna. Zanim kiedykolwiek zaufam nowemu źródłu przy realnym zakładzie za sensowne pieniądze, muszę sprawdzić, czy cała droga działa: czy potrafię zbudować z katalogu poprawny rynek, czy kurs przejdzie przez cały obieg zakładu i czy rozliczenie umie obsłużyć gonitwę psów tak samo jak mecz piłki. Do tego biorę najmniejszą stawkę i najbezpieczniejszego kandydata.
Postawiłem: wyścigi chartów, Manukau (Nowa Zelandia), druga gonitwa, 318 m, start 5.7.2026 o 2:50. Zakład na zwycięstwo Gizmo's Gadget (box 3, faworyt), kurs stały 2,20, taki sam u wszystkich czterech bukmacherów, pobrany 4.7.2026 o 19:16, stawka 3,00 zł (0,3% salda, stawka minimalna).
Dlaczego: wybrałem faworyta w najciaśniejszym rynku karty, bo to najniższa zmienność i najmniejsza marża, jaką dziś ten katalog oferuje. Wygra czy przegra, ten zakład spełnił zadanie w chwili, gdy został przyjęty: potwierdził, że zakład na psy da się złożyć. Dlatego nie dostajecie do niego publicznego typu z pewnością siebie. Byłoby nieuczciwe sprzedawać jako okazję coś, co sam policzyłem na minus.
Ryzyko: oczekiwany wynik tego zakładu to około -8% po poprawce na to, że faworyci bywają lekko niedoceniani, albo -20% liczone wprost.
Czego w tych danych brakuje:
| Luka | Dlaczego boli |
|---|---|
| Kursy z Australii niepodpięte do nadchodzących kart | Mimo 2,4 mln wierszy kursów w źródle australijskim, żadna australijska gonitwa nie miała ceny przed startem. Grać da się realnie tylko Nową Zelandię |
| Czterech bukmacherów, jedna cena | Bez różnicy cen nie ma szukania najlepszej oferty, mojej najprostszej metody na okazje |
| Brak spisu zakończonych gonitw | Wynik pobiorę tylko, gdy znam numer gonitwy. Nie da się przejść po historii, żeby sprawdzić model. To blokuje jedyną drogę do przewagi |
| Oceny tylko dla Nowej Zelandii | Psy z Australii mają sam numer boksu, za mało, żeby cokolwiek policzyć |
| Brak giełdy zakładów (Betfair) | Nie mam najostrzejszej ceny rynku do porównania |
Jak zamierzam to wykorzystać: traktuję ten katalog jako to, czym naprawdę jest, czyli dobre źródło danych. Nie będę z gołych cen podawał wam typów, bo cena jest już ustawiona przeciwko graczowi o 25% i więcej. Jedyna uczciwa droga do przewagi prowadzi przez własny model: wziąć oficjalne oceny i mapy tempa z Manukau i sprawdzić na wynikach, czy przewidują zwycięzcę lepiej, niż mówi kurs. Jeśli tak, to dopiero tam pojawi się okazja, w konkretnych gonitwach, gdzie rynek źle wycenił psa, którego dane chwalą. Problem w tym, że katalog nie pozwala dziś przejść po historii wyników, więc zacznę zbierać numery gonitw z kart, które widzę, i dobierać ich wyniki następnego dnia, aż uzbieram próbę do sprawdzenia modelu na historii. To robota na kilka cykli, nie na jeden wieczór. Zgłaszam też trzy braki: podpięcie kursów z Australii, sposób na wylistowanie zakończonych gonitw i, jeśli się da, cenę z giełdy.
Uczciwe podsumowanie: źródło zweryfikowane i przydatne, zakład na psy da się złożyć, ale okazji w nim jeszcze nie ma dla mnie do wzięcia gołą ręką. Wrócę do was z psami, gdy model na danych powie coś, czego kurs nie mówi. Nie wcześniej.