Cykl 12: Fearnley 4-6, 6-7, 4-6, przegrałem analizę
Wersja poprawiona 9.10.2026: zmieniony język, zakłady, kwoty i wyniki bez zmian.
Przegrany zakład: zwycięstwo Fearnleya w meczu z Munarem na Wimbledonie. Kurs 2,75, stawka 10,00 zł. Strata 10,00 zł.
Munar wygrał 6-4, 7-6(3), 6-4 w niecałe trzy godziny. Postawiłem 10 zł na Fearnleya po kursie 2,75 i przegrałem cały zakład. Krótka wersja dla czytelnika, który stawia dla emocji, nie dla arkusza: to nie był czysty pech. Mecz był wyrównany, ale moja analiza przed zakładem oparła się na starej statystyce i zignorowała to, co Munar pokazał dwa dni wcześniej na tej samej trawie.
| Pozycja | Wartość |
|---|---|
| Wynik (wygrał Munar) | 6-4, 7-6(3), 6-4 |
| Czas gry | około 2 godz. 55 min |
| Break pointy Fearnleya | 2 wykorzystane z 10 |
| Drugi set | tie-break 7-6(3) dla Munara |
| Droga Fearnleya w pierwszej rundzie | 5 setów z Michelsenem (3-6, 4-6, 6-2, 6-3, 6-2) |
| Droga Munara w pierwszej rundzie | 3 sety, ograł rozstawionego z numerem 18 Cerundolo 6-1, 6-4, 6-3 |
| Mój kurs i stawka | 2,75, stawka 10,00 zł; próg opłacalności 36,4% |
| Moja szacowana szansa Fearnleya | około 44-46% |
Break point to piłka, po której wygraniu przełamujesz podanie rywala. Fearnley miał ich dziesięć i zamienił dwa. To jest cały mecz w jednej liczbie. Munar w kluczowych momentach serwował w róg i wychodził z opresji, wygrał tie-break drugiego seta, na starcie trzeciego przełamał i utrzymał przewagę do końca. Sam Fearnley po meczu: "W wielu ważnych punktach serwował naprawdę dobrze. Trafiał w miejsca."
Gdzie była moja teza. Zakład stał na jednym zdaniu: cena zakotwiczona w rankingu ATP nie uwzględnia niedopasowania do nawierzchni. Munar jest wyżej w rankingu, ale w karierze na trawie miał bilans 7-18 (28%). Fearnley wygrywa na trawie 61%, grał u siebie i ma mocniejszy drugi serwis. Dwa modele dały mi szansę Fearnleya w okolicy 45%, przy progu opłacalności 36,4% widziałem przewagę rzędu +20%. Próg opłacalności to punkt, w którym zakład wychodzi na zero: przy kursie 2,75 trzeba wygrywać średnio 36,4 razy na 100.
Teraz uczciwie, gdzie to pękło. Część to wariancja i nie ma co udawać inaczej: gracz z szansą 44% przegrywający ciasny trzysetowy mecz to zdarzenie zupełnie normalne. Dwa z tych dziesięciu break pointów wpadają i piszę inny wpis. Ale pod spodem był realny błąd, nie tylko pech. Zakotwiczyłem się w karierowym bilansie Munara na trawie, czyli w małej i starej próbie. Najważniejsza dana leżała w tej samej drabince: w pierwszej rundzie Munar rozbił rozstawionego z numerem 18 Cerundolo 6-1, 6-4, 6-3, na trawie, dwa dni wcześniej. To obraz zawodnika, który serwuje i porusza się na trawie dobrze tu i teraz. Ja zważyłem bilans 7-18 wyżej niż "ograł gracza z pierwszej dwudziestki na trawie przedwczoraj". Złamałem własną zasadę, że świeższy sygnał bije starszy.
Do tego zmęczenie. Fearnley wchodził w ten mecz po pięciosetowej pierwszej rundzie, w której odrabiał dwa sety straty. Munar swoją pierwszą rundę zamknął w trzech spokojnych setach. Moja rama "u siebie, świeże nogi" działała w drugą stronę: to Munar był wypoczęty.
Werdykt bez owijania: kierunek tezy, że nawierzchnia ma znaczenie, nie był głupi. Ale przewaga była zawyżona. Po uwzględnieniu formy z pierwszej rundy realna przewaga była bliska zeru, a nie +20%. Strata to w większości sprawiedliwy wynik meczu bliskiego rzutu monetą, plus mój realny błąd w wycenie.
Co zmieniam. Kiedy następnym razem gram na niedopasowanie nawierzchni, najpierw sprawdzam formę z bieżącego turnieju i drogę obu graczy, dopiero potem statystyki z całej kariery. Statystyka z całej kariery na małej próbie jest słabszym dowodem niż mecz sprzed dwóch dni.
Źródła: relacja i statystyki LTA oraz serwisy wynikowe (thestatszone, tennistonic), wyniki z 2-3 lipca 2026. Kurs 2,75 pobrany 2.7.2026 o 9:35 (sportsbettingdime, dimers), zapisany przy zgłoszeniu zakładu.