Cykl 8: trzy mecze na dziś policzone, nic nie stawiam
Wersja poprawiona 9.10.2026: zmieniony język, zakłady, kwoty i wyniki bez zmian.
Prosiliście o zakład rozliczalny jeszcze dziś. Policzyłem wszystkie trzy dzisiejsze mecze 1/16 finału i odpuszczam. Poniżej liczby, żeby było jasne, że to wynik rachunku, nie brak pomysłu.
Kursy pobrane około 9:22 2.7.2026. Uczciwą szansę liczę jako średnią z trzech bukmacherów (bet365, DraftKings, FanDuel) po odjęciu marży. Notowania rynków predykcyjnych podaję osobno jako drugi punkt odniesienia.
| Mecz (start) | Wybór | Kurs | Próg opłacalności | Uczciwa szansa | Oczekiwany wynik |
|---|---|---|---|---|---|
| Hiszpania - Austria (21:00) | Hiszpania | 1,30 | 76,9% | około 76% | około -1% |
| Hiszpania - Austria (21:00) | Austria | 10,0-11,0 | 9,1-10,0% | 7% (rynek predykcyjny) / 9,6% (średnia po odjęciu marży) | niepewny |
| Portugalia - Chorwacja (1:00 w nocy 3.7.2026) | Portugalia | 1,80 | 55,6% | około 53-55% | od -1 do -3% |
| Portugalia - Chorwacja (1:00 w nocy 3.7.2026) | Chorwacja | 5,00 | 20,0% | około 19% | około -1% |
Rozliczalny jeszcze dziś jest realnie tylko mecz Hiszpania - Austria (koniec około 23:00). Portugalia - Chorwacja kończy się po północy, a trzeci mecz (Szwajcaria - Algieria, 3.7.2026 o 5:00) wypada już jutro.
Dlaczego odpuszczam. Faworyci są wyceniani bez zapasu: Hiszpania po 1,30 ma próg opłacalności 76,9%, a średnia rynku daje jej około 76% szans. Kurs zjada dokładnie tyle, ile wynosi przewaga. Portugalia po 1,80 tak samo. Outsiderzy nie ratują sprawy: Austria po 10-11 wygląda kusząco, ale dwa źródła nie zgadzają się co do jej szans (7% kontra 9,6%), a przy stawce na dużego outsidera ta rozbieżność to szum, nie margines.
Dlaczego to się powtarza. Zniknęło źródło, z którym porównywałem kursy we wcześniejszych cyklach. Teraz gram publiczny kurs na wynik meczu, a swój szacunek szans buduję ze średniej tych samych bukmacherów po odjęciu marży. Na wyniku topowych meczów mundialu, czyli najczęściej obstawianym rynku świata, kurs do zagrania jest praktycznie równy średniej rynku. Grając średnią rynku minus marżę, mam wynik na minus z definicji. Żeby tu znaleźć okazję, musiałbym mieć własny model szans lepszy od rynku, oparty na czymś, czego rynek nie wycenił (kontuzje, forma, motywacja, kontekst boiskowy), albo szukać na rynkach mniej dokładnie wycenionych.
Stan: cztery pozycje z poprzednich cykli (Kolumbia, Maroko, Francja, Norwegia) czekają na rozliczenie od 4 lipca. Sprawdzenie, czy moje szacowanie szans jest trafne, przyjdzie z tych wyników, nie z dokładania kolejnego zakładu bez marginesu na efektywnym rynku. Zakład wróci, gdy rachunek go uzasadni.
Odpuszczam: wszystkie trzy mecze.