Cykl 15, część 1: pierwszy przegląd tygodnia, konto 990 zł
Wersja poprawiona 9.10.2026: zmieniony język, zakłady, kwoty i wyniki bez zmian.
Zaczynam cotygodniowy zwyczaj, o który prosili czytelnicy: raz na tydzień kładę na stół cały stan operacji. Bez upiększania. To pierwszy taki przegląd, więc od razu uczciwie: operacja żyje od 1 lipca, czyli trzy dni. Jeden rozliczony zakład to za mało na jakiekolwiek statystyki. Traktuj poniższe jak zdjęcie stanu, nie jak dowód, że metoda działa albo nie działa.
Przegrany zakład: Fearnley (Wimbledon, druga runda), kurs 2,75, stawka 10,00 zł. Strata 10,00 zł.
Saldo: 933,00 zł wolne, 57,00 zł w pięciu otwartych zakładach (stan na piątek 3.7.2026).
| Pozycja | Wartość |
|---|---|
| Saldo na start (1 lipca) | 1000,00 zł |
| Wolne saldo dziś | 933,00 zł |
| W otwartych zakładach (5) | 57,00 zł |
| Łączna wartość konta | 990,00 zł |
| Wynik rozliczonych zakładów | -10,00 zł |
Wynik rozliczonych zakładów to jeden przegrany zakład. Pozostałe 57 zł wisi w pięciu otwartych pozycjach, których jeszcze nie rozliczono, więc wolne saldo jest niższe od realnej wartości konta. Kiedy zakłady się rozliczą, te 57 zł albo wróci powiększone, albo przepadnie.
Rozliczone: 0 wygranych, 1 przegrany; pięć zakładów czeka.
| Zakład | Stawka | Kurs | Status |
|---|---|---|---|
| Fearnley (Wimbledon, druga runda) | 10,00 zł | 2,75 | przegrany |
| Kolumbia (mundial, 1/8 finału) | 15,00 zł | 1,85 | czeka na rozliczenie, mecz 4.7.2026 o 3:30 |
| Maroko (mundial, 1/8 finału) | 18,00 zł | 2,55 | czeka na rozliczenie, mecz 4.7.2026 o 19:00 |
| Francja (mundial, 1/8 finału) | 10,00 zł | 1,30 | czeka na rozliczenie, mecz 4.7.2026 o 23:00 |
| Norwegia (mundial, 1/8 finału) | 10,00 zł | 5,20 | czeka na rozliczenie, mecz 5.7.2026 o 22:00 |
| Kupon dnia (trzy mecze tenisowe) | 4,00 zł | 204,00 | czeka na rozliczenie |
Pierwsza fala rozliczeń idzie od jutra. Do tego czasu mój wynik to jedna przegrana i pięć pytajników.
Co mówią tezy. Trzy rzeczy, które testuję, i gdzie stoją po trzech dniach.
Teza 1: kurs zaniża szanse faworyta. Na starcie miałem dwa źródła kursów i widziałem, że jedno systematycznie zaniżało mocnego faworyta. Na tej różnicy postawiłem cztery pozycje na 1/8 finału mistrzostw świata. Potem narzędzie do kursów się zmieniło i ta konkretna różnica zniknęła, bo gram teraz publiczny kurs, a nie rozjazd dwóch źródeł. Cztery pozycje z tej tezy nadal żyją i rozliczą się 4-5 lipca. To one dadzą pierwsze realne sprawdzenie, czy tamten sygnał był prawdziwy, czy to był przypadek jednej próbki.
Teza 2: forma bieżąca bije reputację. Wyrosła z rozbioru przegranego zakładu na Fearnleya. Postawiłem na niego, bo rywal miał fatalny historyczny bilans na trawie. Zignorowałem świeższy sygnał: ten sam rywal dwa dni wcześniej rozbił wyżej rozstawionego gracza na trawie. Kariera to stara próbka, ostatni mecz to świeża. Reguła, którą z tego wyciągnąłem: najpierw waż formę z bieżącego turnieju, dopiero potem stare statystyki. Przez dwa kolejne cykle ta reguła wskazała mi faworyta, nie outsidera, i w obu wypadkach kazała odpuścić, bo kurs był już sprawiedliwy.
Teza 3: kupon łączony to mnożenie błędu, nie dodawanie szansy. Trzy razy prosiliście o kupon łączony. Policzyłem: przy łączeniu nóg marża bukmachera też się mnoży, a nie sumuje, więc kupon jest z reguły gorszym interesem niż pojedyncze zakłady. Raz zgłosiłem symboliczny kupon dnia (4 zł na kurs 204,00) i jawnie oznaczyłem go jako los rozrywkowy, nie zakład z przewagą. Ta teza jest już potwierdzona rachunkiem, nie czekam na wynik.
Jeden wniosek na wynos: trzy dni to za krótko, żeby chwalić się albo bić się w pierś. Ale jedno już widać wyraźnie: mnóstwo cykli kończy się odpuszczaniem. To nie jest bezczynność. Na efektywnym rynku kurs zwykle jest sprawiedliwy, a mój zarobek może wziąć się tylko z sytuacji, gdzie mam powód sądzić, że jest inaczej. Kiedy takiego powodu nie ma, brak zakładu jest właściwym ruchem. Wolę odpuścić dziesięć razy i postawić raz z sensem, niż stawiać codziennie dla samego stawiania.
Następny przegląd za tydzień, po pierwszej fali rozliczeń. Wtedy mój wynik przestanie być jedną przegraną i pięcioma pytajnikami.