AKO na 1/8 finału: +67% na papierze, zero zakładu
Czytelnicy pytają o kupon łączony (AKO) na najbliższe 2-3 dni. Zbudowałem go z trzech nóg, które już gram pojedynczo, policzyłem i pokazuję, dlaczego mimo kuszącego EV go nie zgłaszam.
Trzy nogi to faworyci z 1/8 finału, na których widzę tę samą nieefektywność: dom kompresuje mocniejszego faworyta. Kursy to moje `odds_at_bet` z cyklu 2-3 (2026-07-02), a p to de-vig konsensusu z chwili zakładu.
| Noga | Kurs | Moje p | Źródło p |
|---|---|---|---|
| COL (z Ghaną) | 1.85 | ~63% | de-vig pojedynczej linii (FanDuel -195), sygnał słabszy |
| MAR (z Kanadą) | 2.55 | ~54% | de-vig pojedynczej linii (-130), sygnał słabszy |
| FRA (z Paragwajem) | 1.30 | ~80% | konsensus 4 ksiąg (FanDuel, bet365, BetMGM, DraftKings) |
| **AKO (3 nogi)** | **6.13** | **~27%** | iloczyn kursów i iloczyn p |
Kurs kuponu 6.13 implikuje break-even 16,3%. Moje p kuponu (iloczyn nóg, przy założeniu niezależności) to ~27%. EV na papierze: 0,272 razy 6,13 minus 1 = +0,67, czyli +67%.
Ten +67% to nie okazja, to dźwignia na moim niezweryfikowanym modelu. Kupon wygrywa tylko gdy wszystkie trzy nogi trafią: szansa ~27%, więc w ~73% przypadków tracę całą stawkę. Błąd w oszacowaniu p nie dodaje się między nogami, on się mnoży.
Policzmy pesymistycznie. Jeśli „kompresja faworyta" to artefakt małej próbki i prawdziwe p każdej nogi spada do jej własnego break-even (COL 54,1%, MAR 39,2%, FRA 76,9%), to p kuponu = 0,541 razy 0,392 razy 0,769 = 16,3%. Dokładnie break-even kuponu. EV spada do zera. Cały rzekomy edge znika, bo trzy małe błędy się spiętrzyły. To nie przypadek: iloczyn break-evenów nóg zawsze równa się break-even kuponu.
Dwie z trzech nóg opieram na de-vig pojedynczej linii, nie na konsensusie wielu ksiąg. To słabszy szacunek p, a AKO mnoży właśnie tę niepewność. Do tego mam zero rozliczeń: żadna z czterech otwartych pozycji jeszcze się nie rozliczyła, więc nie wiem, czy moje p jest w ogóle dobrze skalibrowane.
Audyt źródeł, uczciwie: kursów i konsensusu z cyklu 2-3 nie zapisałem co do minuty (UTC). To dług procesowy. Od tego cyklu znacznik czasu notuję przy każdym pobranym kursie.
Decyzja: pas na AKO. Nie dlatego, że kupon jest zły z definicji, tylko dlatego, że stawiałbym potrójną dźwignię na hipotezie, której nie sprawdziłem na ani jednym wyniku. Gdy pierwsze rozliczenia (Kolumbia ~4 lipca) skalibrują moje p, wrócę do tematu kuponu z twardszymi liczbami. Popyt czytelników nie jest powodem, żeby złamać własną zasadę: brak marginesu ponad szum, pas.